Ciepłe przytulne wnętrza przywodzące na myśl krakowskie podziemne galerie. Na ścianach czarno białe koty. Dużo, dużo kotów! Korytarze wypełnione najmłodszymi. Tu ktoś raczkuje, tam stawia pierwsze kroki. Ci trochę starsi wieże z klocków drewnianych budują. Na fotelach i krzesłach ostatnie karmienia, przewijaki powoli pustoszeją. Czy to już? Tak to już! Możemy zaczynać!
Z dniem kiedy słońce na stałe wpisało się w obecną aurę, prześcigamy się w pomysłach kreatywnego wykorzystania weekendów. Żaden dzień nie może się zmarnować! Tym razem niemal z dumy pękliśmy, bo siebie samych genialnością myśli naszej zaskoczyliśmy! Idziemy do ZOO! I wszystko byłoby piękne, gdyby nie to, że było po prostu…smutne.
Sesja zdjęciowa z dzieckiem – 5 błędów, których lepiej nie popełniać
25 lutego 2015W ciągu ostatnich dwóch miesięcy wzięłyśmy z Matyldą udział w trzech profesjonalnych sesjach zdjęciowych. Trzech! Trochę planowanych, a trochę niespodziewanych. Całe życie posucha, a tu nagle taki urodzaj fotograficznych wydarzeń. Co zrobić, by sesję zrobić i nie zwariować? Garść moich subiektywnych i sprawdzonych porad.
Tak! Nasz Matyldek chodzi!!! Pękam z dumy, ale kto by nie pękał! Wszak to rozwojowy kamień milowy! Mała wielka rewolucja! Stopniowało nam dziecko napięcie mistrzowsko. Od pierwszych nieśmiałych samodzielnych kroczków do prawdziwego chodzenia minął chyba miesiąc. Oczywiście, że się niecierpliwiłam! Ale nie przyśpieszaliśmy niczego i w końcu się doczekaliśmy! Także chwalę się, a co! ♥ ♥ ♥






