Ogarnęła mnie w tym tygodniu kompletna niemoc. Twórcza, życiowa, intelektualna, emocjonalna, fizyczna A nawet ta hamletowska. Każda! Niemoc odwrotnie proporcjonalna do niemocy mojego dziecka, a jak wiecie to nigdy ze sobą dobrze nie współgra. I mimo, że to miejsce w założeniu nie do tego ma służyć, dziś wyrzucę światu co mi na wątrobie siedzi. Czasami człowiek musi, inaczej się udusi – jak śpiewa Jerzy Stuhr!
Mimo wszystko
13 maja 2015Stałam ostatnio w kolejce do kasy. Przede mną kobieta z miną obrazy na cały boży świat. Znacie ten wyraz twarzy. Z łaską kartę podała, pin wbiła. Wzrok wyniosły, daleki, obrażony. Klasyczny foch na wszechświat, a najpewniej na męża, który skulony stał gdzieś obok. Myślę sobie wtedy, jak dobrze, że ja taka nie jestem. Jak dobrze, że u mnie zwykle uśmiech, radość i życzliwość. Że się z małych rzeczy cieszyć umiem – tak przy tej kasie sama o sobie myślę. Ale już kilka godzin później z łóżka się zwlekam, staję przed lustrem, oczy otwieram… a tam ona! Kobieta z fochem.
Jestem trochę dziwakiem!
5 maja 2015Mam swoje małe dziwactwa. Są jak złośliwe potwory, które wlazły głęboko za skórę i choćby człowiek chciał bardzo – wydłubać ich stamtąd nie może. Na co dzień przyczajone i ukryte dla świata. Naiwnie uznane za oswojone. Ale gdy tylko okoliczności pozwolą, atakują ze zdwojoną mocą. Dziś o kilku z nich.
Jest taki kraj, do którego lubię wracać. Destynacja pewnie banalna i maksymalnie spopularyzowana. Każdy był, każdy widział, każdy jest ekspertem. A jednak kocham to miejsce. Bo tam po raz pierwszy zakiełkowała myśl. Wtedy jeszcze głęboko w czeluściach głowy ulokowana, nieuświadomiona, spychana na margines. Ale już nie do unicestwienia i nie do wyplewienia. Zakiełkowała, rosła, aż wydawała owoc.
A gdyby tak…
22 marca 2015Jedno z praw Murphiego brzmi: „wszystko wali się naraz„. Ileż w tym prawdy! Wyobraź sobie, że pewnego pięknego sobotniego poranka umiera Wasz komputer. Straszne, prawda? A teraz wyobraź sobie, że wieczorem tego samego dnia na emeryturę idzie Wasz telefon (to nic, że trzymiesięczny!). W domu akurat brak sprzętów zastępczych. Nagle stajesz się offline. Totalnie offline. Czujesz ten zbliżający się atak paniki? Serce kołacze bez opamiętania, brak tchu prawie obezwładnia, a w głowie tylko jedna myśl: jak TERAZ żyć?
Marzec miesiącem kobiet – grzmią nagłówki portali dla pań. No tak. Święto, goździki, wiosna, zniżki do SPA. Ale czuję w kościach, że ten miesiąc będzie wyjątkowy również dla mnie. Dużo się dzieje i dziać będzie. Plany w głowie wreszcie nabierają kształtu. Odgruzowuję się z gratów przeszłości. Czuję w powietrzu świeżość. A Ty?
Można? Nie można!
15 lutego 2015Nie można zaprojektować dziecku życia. Nie można zaplanować mu kariery i pewnie wierzyć, że podąży obraną przez nas ścieżką. Nie można wtłoczyć mu własnych opinii i poglądów. Nie można za dziecko decydować. A przede wszystkim nie można ustrzec go od popełniania błędów. Naszych błędów. Brzmi świetnie. Prawda?
Jak to jest z tym mózgiem ?
8 lutego 2015Tak sobie siedzę i dumam nad tym iście filozoficznym pytaniem. I sama nie wiem. Bo że w ciąży mózg się kurczy, to fakt niepodważalny jest. Amnezje się zdarzają, samochód prowadzić gorzej, koncentracja i refleks poniżej średniej. Ja to wszystko wiem z własnego doświadczenia. Ale problem inny jest! Bo trzynaście miesięcy w ciąży już nie jestem, a ten jakby dalej do formy nie wrócił. Help!










